Jastrzębia Góra – wypoczynek dla wymagających

Klif w Jastrzębiej Górze

Jastrzębia Góra to najbardziej wysunięta na północ miejscowość Polski. Oprócz tego, ta mała, nadmorska wieś jest jedną z najchętniej odwiedzanych miejscowości letniskowych. Turystów kusi złota plaża, kojąca spokojem z dala od huku miasta, a także groźno wyglądający klif w Jastrzębiej Górze, z którego jest znana na całym wybrzeżu.

Jastrzębia Góra to młoda miejscowość, której popularność zaczęła się jeszcze w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Poniekąd odkryli i spopularyzowali ją tacy sławetni goście jak marszałek Józef Piłsudski czy prezydent Ignacy Mościcki. Przybywał tu, aby ukoić rozstrojone nerwy i wyciszyć się po szybkim i głośnym, miejskim życiu cały kwiat ówczesnej inteligencji. Było to do tego stopnia widoczne, iż do miejscowości przylgnęło na ten okres określenie „Nowej Warszawy”! Dziś, Jastrzębia Góra znów przechodzi swoje lata świetności. I wciąż wabi mieszczuchów tymi samymi walorami, którymi może się szczycić już tak wiele lat.

Kwatery prywatne – noclegi Jastrzębia Góra. Wybierz najtańszą ofertę!

W dalszym ciągu możemy spotkać te same piękne drzewa, które dają cień wielu turystom, zmęczonym wielogodzinnymi wędrówkami pośród wiekowych buków i piaszczystych plaż. Zapaleni wędkarze z pewnością na dłużej zainteresują się płynącą w pobliżu Czarną Wdą – rzeką, która oferuje niesamowite bogactwo ryb, także tych szlachetnych jak pstrąg, szczupak czy węgorz. Przebywanie w tak pięknej miejscowości sprzyja także refleksjom, które na pewno będą spotęgowane przez obraz tutejszych klifów.

Te są świadkami i jednocześnie niemymi uczestnikami odwiecznej walki morza i lądu, podczas której co roku, woda „pożera” kilkanaście centymetrów tak pięknej ziemi.

Śmiało można powiedzieć, że Jastrzębia Góra nie jest dla wszystkich. Ta miejscowość powinna być znakomitym miejscem, dla tych którzy cenią spokój i przyrodę w jej naturalnym środowisku. Z dala od asfaltowych rzek i betonowych drzew…

Gdynia – nie tylko port!

Open'er Festival

Gdynia – miasto które jednoznacznie kojarzy się wszystkim z wielką inwestycją, dzięki której w latach 20 ubiegłego wieku z rybackiej wioski powstał nowoczesny i ogromny port. Trochę niesprawiedliwie, bo wtedy zapomina się o wielkich walorach turystycznych i wypoczynkowych tego czarującego miejsca. Gdynia to nie tylko symbol nowoczesnej urbanistyki, ale także miasto przyjazne mieszkańcom i turystom. Według naukowych badań, mieszkańcy miasta są najbardziej zadowoleni z komfortu swojego życia, wyprzedzając Warszawiaków, czy Krakusów. Czy to nie wystarczający powód aby tu przyjechać?

Gdynia terytorialne wchodzi w skład Trójmiasta, jednak jako samodzielne miasto jest najmłodszym z nich. Co nie znaczy, że w całości jest pomysłem architektów miasta z między lecia wojennego, ponieważ pierwsze wzmianki o nim pochodzą już z XIII wieku. Dziś to ważny ośrodek nie tylko portowy, ale także kulturalny i gospodarczy. Z pewnością każdy z nas słyszał już kiedyś o Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych odbywającym się co roku w Teatrze Muzycznym.

Wydarzenie to ściąga na gdyńskie plaże największe znakomitości polskiego kina, dzięki czemu każdy spacerowicz ma szansę na osobiste spotkanie największych gwiazd polskiego i światowego kina. Inną dużą imprezą, która ma miejsce w okolicach miasta jest Heineken Open’er Festival. Impreza ściąga do Babich Dołów dziesiątki tysięcy fanów dobrej muzyki, co sprawia, że impreza jest jedną z największych tego typu w Polsce, a skład gości ściąga do Gdyni także turystów z zagranicy.

Porównaj oferty obiektów noclegowych – noclegi Gdynia

Jeśli ktoś poczuje się zmęczony tłumem i gwiazdami, na pewno znajdzie spokój i ciszę na jednej z dziesiątek plaży miasta i okolicy. Na gości czekają także długie i dobrze oznakowane szlaki turystyczne, mnóstwo zieleni w licznych parkach i co chyba najważniejsze – polskie morze! Doskonałe zaplecze noclegowe i gastronomiczne sprawia, że Gdynia jest jednym z najbardziej popularnych miast wypoczynkowych na naszym wybrzeżu, co wcale nie dziwi, trzeba przyznać.

Rekreacja receptą na dobre samopoczucie

Turystyka i rekreacja

Turystyka przyciąga do siebie wielu ludzi. Dla większości z nas turystyka to pakowanie połowy dobytku do przyczepy campingowej, podróżą przez pół świata, aby gdzieś na jego końcu rozsiąść się wygodnie w turystycznym foteliku i obejrzeć ulubiony serial na nowiutkiej plazmie.

Otóż przytaczając definicję wg GUS – turystyka jest zjawiskiem przestrzennej ruchliwości ludzi, związanej z dobrowolną, czasową zmianą miejsca pobytu, środowiska i rytmu życia. I w tym miejscu wielu z nas popadnie w krótkotrwałą zadumę, czy aby na pewno to, co robimy rok w rok można nazwać turystyką? Czy wyjazd nad Morze Śródziemne, tylko dlatego, bo koleżanka z pracy też tam była, jest wyjazdem dobrowolnym? Czy wynajęcie pokoju, wylegiwanie się na plaży, chodzenie do nieco droższych restauracji jest zmianą rytmu życia? Zmienia się tylko otoczenie codziennych czynności, które wykonujemy z nieco większym namaszczeniem.

Turystykę można podzielić na trzy rodzaje: krajoznawczą, wypoczynkową, kwalifikowaną. Z tych trzech form turystyki szczególną uwagę chcę poświęcić tej ostatniej. Turystykę kwalifikowaną uważa się za kwintesencje turystyki, a uprawiających ją określa się mianem „prawdziwych turystów”. Jej celem jest rekreacja, doskonalenie sprawności i wydolności zdrowotnej oraz wszechstronne poznanie kraju. Na dobrą sprawę zawiera ona w sobie dwa poprzednie rodzaje turystyki. Bo kto krzyknie teraz, że żeglarstwo, kajakarstwo czy wędkarstwo nie jest świetną formą wypoczynku? Kto powie, że uczestnicząc w wyprawach górskich czy w nurkowaniu nie poznajemy danego kraju, nowych kultur?

Oprócz tego, że odpoczywamy wtedy w o wiele zdrowszy sposób, poznajemy kraj z nieco innej perspektywy, to rozwijamy w sobie unikalne umiejętności. Uprawiając turystykę kwalifikowaną na pewno wyróżnimy się z tłumu plażowiczów, tnąc fale na desce windsurfingowej. Ten rodzaj turystyki otwiera przed nami o wiele więcej możliwości niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Jedną z jej cech są wielorakie możliwości wychowawcze, zarówno pod względem doskonalenia osobowości jednostek, jak i kształtowania postaw pożądanych społecznie. Wymaga od nas wkładu finansowego, gdyż do jej uprawiania potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Musimy poświęcić swój czas, aby poznać ogólną wiedzę, potrzebną do uprawiania danej dziedziny turystyki kwalifikowanej. Często wymagane są odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia, takie jak karty klubowe. Potem jednak korzyści są niewymierne. Rozwijamy w sobie potrzebę samorealizacji, odnajdujemy nowe umiejętności i odkrywamy jak dużo potrafimy zdziałać. Co ważniejsze spełniamy podstawowe zasady turystyki. Podejmujemy działania dobrowolnie, zmieniamy rytm codziennego życia i środowisko.

Tak więc planując kolejny urlop, weźmy pod uwagę spędzanie czasu w bardziej wymagający sposób niż tylko opalanie się na plaży. Wiele hoteli, w których się zatrzymujemy ma w swojej ofercie dodatkowe atrakcje, takie jak jazda konna, wycieczki górskie, kursy windsurfingu. Dzięki nim wakacje dadzą nam o wiele więcej wspomnień i doświadczeń niż kiedyś. Da nam to namiastkę tego, czym jest turystyka kwalifikowana i być może w przyszłości poświęcimy się bardziej którejś z jej dziedzin.

Kościelisko – siedziba tatrzańskich tradycji

Tatry

Kościelisko to naprawdę niezwykłe miejsce, gdzie można poczuć górski halny wiatr, napatrzeć się do woli na Giewont, który znajduje się niemal na wyciągnięcie ręki oraz nasłuchać się na zapas góralskiej muzyki. Wioska ta łączy bowiem Tatry i związaną z nimi turystykę i rekreację oraz żywotną wciąż góralska kulturę, która przejawia się niemal we wszystkich dziedzinach życia. W wielu Kościeliskich domach tworzy się piękne góralskie stroje: gorsety, spódnice i koszule, lub drewniane ryzowane kredensy i kuchenne zydle (krzesła). Tutaj mieszkają także lutnicy i twórcy szklanych obrazków, którzy niewątpliwie czerpią natchnienie z codziennego życia i pobliskich tatrzańskich impresji.

Wiele punktów gastronomicznych znajduje się zarówno w samym centrum Kościeliska oraz w miejscach wylotu tatrzańskich dolin np. Doliny Kościeliskiej. Restauracje te serwują przede wszystkim regionalną kuchnię góralską, lecz nie stronią również od popularnych zestawów obiadowych czy pizzy.
Kuligi można zorganizować poprzez samych gospodarzy kwater prywatnych lub ośrodków wypoczynkowych. Zaś pojedyncze przejażdżki oferują również gazdowie, którzy oczekują na chętnych u wylotu dolin Kościeliskiej i Chochołowskiej.

Na nartach w Kościelisku można szusować do woli, wystarczy tyko wybrać odpowiednie do swoich możliwości miejsce. Kościelisko to istny raj dla amatorów narciarstwa biegowego, gdyż właśnie tutaj znajduje się polskie centrum biatlonowe.
W okolicy Kościeliska znajdują się poza Tatrami równie ciekawe miejscowości: niepozbawione licznych atrakcji Zakopane, związany z leśną gospodarką tatrzańską Witów oraz wieś Chochołów gdzie znajduje się Muzeum Powstania Chochołowskiego – niepodległościowego zrywu górali podhalańskich przeciw władzy austriackiej w 1846 r. oraz wspaniałe góralskie drewniane domy, tworzące zwartą zabudowę wsi. Za grzbietem Gubałówki, w znacznie mniej hałaśliwej okolicy znajdują się niepozorne osady: Dzianisz, wcięte w głęboką dolinę Nowe Bystre i najwyżej położony w kraju Ząb. Każda z tych wiosek ma swoją niepowtarzalną atmosferę i nieco inny tryb życia niż pobliskie Zakopane.

Morze Śródziemne czy polski Bałtyk?

Morze Śródziemne

Zapytani, gdzie byśmy woleli spędzić urlop, nad Bałtykiem czy nad Morzem Śródziemnym odpowiemy z miejsca „Morze Śródziemne”. Traktujemy tamten region turystyczny jak niedościgniony wzór i miejsce destynacji całej turystycznej Europy. Okazuje się jednak, że zarówno Bałtyk, jak i Morze Śródziemne mają swoje niepowtarzalne walory jak i wady. Chciałbym przedstawić kilka z nich na zasadzie porównawczej.

Pierwsze, najważniejsze dla nas – turystów kryterium to walory kąpieli. Średnia temperatura wody w Bałtyku waha się od 12 do 14*C, podczas gdy w Morzu Śródziemnym oscyluje w granicach 20*C. Różnica jest wyraźna, lecz wstrząsający kontrast zauważamy dopiero, gdy porównamy ilość dni, wliczających się do sezonu kąpielowego. Wyjaśniając, sezon kąpielowy rozpoczyna się, gdy temperatura wody osiągnie, lub przekroczy 18*C. Nad Morzem Śródziemnym okres taki trwa od czerwca do września, podczas gdy nad Bałtykiem…13 dni. Nie pocieszą nas także statystyki ukazujące ilość dni, podczas których odczujemy komfort kąpieli (temperatura wody powyżej 18*C, wraz z pełnym 10 godzinnym nasłonecznieniem). W Morzu Śródziemnym okres ten przypada od czerwca do września, natomiast w Bałtyku trwa on średnio…2 dni (!). Nie odkryję tu Ameryki, pisząc, że warunki kąpielowe w naszym morzu są pod tym względem wręcz ułomne. Sytuacji nie poprawi też ilość opadów, a raczej ich sezonowość. Tu również nasze morze okazuje się mniej atrakcyjne. Najwyższe opady przypadają u nas w lipcu i sierpniu, czyli w szczycie sezonu. Nad Morzem Śródziemnym opady „jak na złość” są najniższe w lipcu i w sierpniu. Czyżby wszystko przemawiało za spędzeniem wakacji za granicą?

Na otarcie łez poruszę teraz temat plaż. Nasz Bałtyk posiada jedne z najpiękniejszych plaż w Europie. Piaszczyste, ich szerokość waha się od 50 do 80m. Piasek budujący plaże to jasny kwarc, o drobnych ziarnach, bardzo przyjemny w dotyku. Wilgotność piasku jest bardzo niska, dlatego komfort wypoczynku na takich plażach wzrasta. Gdy odważymy się wykąpać w chłodnych wodach Bałtyku, po wyjściu odczuwalny chłód szybciej zaniknie poprzez dużą higroskopijność piasku. W obrębie Morza Śródziemnego plaże są wąskie, kamieniste, niekiedy przechodzą wręcz w skaliste klify. Jeśli uda nam się odnaleźć piaszczystą plażę, będzie ona się składała z dużych ziaren piasku, ciemnego koloru, o ostrych krawędziach. Taki piasek sprawia wrażenie brudnego, ma niskie walory estetyczne oraz pochłania znaczną ilość ciepła, co prowadzi do niskiego komfortu użytkowania plaży podczas upalnych dni.

Sytuację ratuje też porównanie obydwu regionów pod względem szaty roślinnej. Nad Bałtykiem występuje przeważnie bardzo atrakcyjny naturalny bór sosnowy, który pełni rolę naturalnego zaplecza klimatyczno – terapeutycznego. Poza tym występuje też roślinność wydmowa, która pełni już funkcje bardziej estetyczne niż zdrowotne. Taki rodzaj roślinności sprzyja w uprawianiu zajęć rekreacyjnych. Połączenie powietrza przesyconego jodem, wraz z substancjami chemicznymi lasów sosnowych daje nam cenną mieszankę zdrowotną, doskonale wchłanianą przez organizm podczas wysiłku fizycznego. Nad Morzem Śródziemnym jest bardzo mało naturalnej roślinności. Widziane na widokówkach i folderach reklamowych palmy, prężące się na tle lazurowego wybrzeża, nie są roślinnością naturalną, lecz zostały sprowadzone w obręb tego akwenu przez Rzymian. Nie pełnią one też żadnej funkcji uzdrowiskowej, jedynie wpływają na poczucie ekskluzywności miejsca.

Mam nadzieję, że w ten sposób ukazałem niektórym zagorzałym zwolennikom zagranicznych wyjazdów nad „ciepłe morze”, że także i nad naszym polskim Bałtykiem istnieje bardzo wiele aspektów przemawiających za spędzeniem urlopu właśnie tam. Oczywiście wybór należy do Państwa, a każdy z nas ma swoje indywidualne potrzeby.